Krótki opis wydarzeń

Stadion trzecioligowej Arki Gdynia, mecz z Lechią Gdańsk. Kibice przeskakują przez ogrodzenie, zaczyna się bitwa. Policjanci ostrzeliwują kibiców gumowymi kulami. Miesiąc później do TVN trafia godzinna policyjna kaseta z zarejestrowanym dla celów szkoleniowych meczem. Scena pierwsza. Policjanci na dworcu czekają na kibiców. Policjanci podbiegają do pociągu, walą pałkami w okna, krzyczą: Raus, kurwy, sznela! Kibice wychodzą, policjanci szarpią każdego, co drugi dostaje pałką, słychać szczekanie psów.

Scena druga: policja pałuje kibiców w barze Pod Wiatą.

Scena trzecia: policjanci biją 15-letniego chłopca, zdejmują z głowy czapkę, śmieją się, pozują do kamery.

Przeciwko 18 policjantom wszczęto postępowanie dyscyplinarne, pięciu zawieszono.

Maria Kaźmierczak, zastępca naczelnika wydziału prewencji KW w Gdańsku, prowadziła postępowania wobec zawieszonych i zwolnionych ze służby policjantów. – Popełnili ewidentne błędy, ale mieli żal, że telewizja pokazała tylko wybrane fragmenty z całej kasety, nie pokazała całej, potwornej agresji kibiców. Oni nie wytrzymali napięcia, coś w nich pękło, popełnili błędy.

W Komendzie Głównej niechętnie komentuje się tamte wydarzenia.

Fragment artykułu “Zamoza” Ewy Winnickiej. Polityka 41/1999.



Napisz komentarz